Zupełnie nie rozumiem reguł świata tego
Logiki szlachetności czegoś w młodości wyuczonego
Dawno nie cierpiałem lęku ani głodu
Do narzekań nie mam żadnego powodu
Wszystko zaczęte kończy się szczęśliwie
Życie toczy się wolno spokojnie i leniwie
Rośnie stale dochód narodowy
Dla rozrywki nowy stadion sportowy
Czego chcesz jeszcze ludu cywilizowany?
Czego? W żądaniach aż wyuzdany
Zapomniałeś o bogu, zasadach i moralności
Czy są jakieś nieprzekraczalne granice chciwości?